PATRZĘ NA CIEBIE
Liryczna epistoła wyobraźni
Patrzę na ciebie
jak niemal metafizycznie stapiasz się
tańcząc ze mną.
Wtedy…
Oczyma wyobraźni
śledzę rytmicznie
nasze zgrane kroki.
Wirujemy,
obijamy się o inne pary,
śmiejemy się
głośno…
Spoglądają na nas
z góry,
jakbyśmy wkradli się
bocznymi drzwiami
bez zaproszenia.
Ale ja mam bilet. –
– Wstęp legalny.
I ty nosisz go ze mną.
W kieszeni.
Tłamsi mnie strach,
że opuścisz mnie
w tańcu.
Ty rozmyślasz o tym,
że do rana
jestem zdolna zapomnieć.
A krew truchleje nam
w żyłach
przed zhańbieniem się
domieszką wody.
***
Tęczowa sukienka przedrzeźnia się,
zalegając w szafie.
Grafitowy garnitur odpuścił.
Nie nadąża już za modą.
Ten taniec
żywy w marzeniach
spełnić się
wciąż jednak może.
Niczym jedno z trzech życzeń
baśniowej,
bajecznej rybki.
Lecz niekoniecznie
tym razem
odtworzy się
z tobą…
Autor: Justyna Babiarz
środa, 17 lutego 2016
Coś
miłego w moim sercu
Coś miłego pojawiło się w moim sercu.
Rozważna i romantyczna
aż więc przycupnęły,
zatapiając się całkowicie
w rozterkach
niczym piękne nimfy
w spienionych falach oceanów.
Coś drgnęło w moim sercu.
A może to był tylko ślad po
grypie?
***
(Nie wiem,
ponieważ zdążyłam o tym
zapomnieć.)
Autor: Justyna Babiarz
Subskrybuj:
Posty (Atom)